Ola in Big City

You only live once, but if you do it right, once is enough.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rwanda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rwanda. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 20 sierpnia 2009

Dzikość serca

Clubbing w Rwandzie jest bardzo ciekawym doświadczeniem z serii "imprezy świata'. Dłuuugo by opowiadać o miejscach, które odwiedziłam wczorajszej nocy i ludzi, których spotkałam, dostając przy okazji zaproszenie na dwa rwandyjskie wesela w piątek i sobote;) Sezon weselny rozpoczęty. Zapowiada się dłuuuugi weekend;)

Oczywiście przy poznawaniu ludzi następuje grzecznościowa wymiana zdan w stylu skąd jesteś, co tu robisz bla bla bla.
Jedna kiedy odpowiadam, że przyjechałam z Juby, z Sudanu, Rwandyjczycy robią wielkie oczy, a ich wyraz twarzy mówi: 'wariatka!'.

Z dziesiątek ludzi, których wczoraj poznałam nikt nigdy nie był w Sudanie, który kojarzony jest z pustynią i czarną dupą (nieznacznie mija się to z prawdą;P). Ja natomiast, jako osoba, która spędziła tam pare dobrych miesięcy, zostałam uznana za twardą sztukę z dużym uzależnieniem od adrenaliny i hadkoru.

No coż, jeśli w Afryce tak postrzegany jest Sudan, to nic dziwnego, że nikt z Europy nie pali się do odwiedzin w Jubie;)

wtorek, 18 sierpnia 2009

Rwanda

Rwanda, państwo którego wymawiana nazwa kojarzy się z wojną i ludobójstwem.

Moja mama jak usłyszała, że jadę do Sudanu i potem może do Rwandy, powiedziała, że SUdan może przeżyje, ale jak będę chciała do Rwandy to przywiąże mnie do kaloryfera. Nie przywiązała, bo jestem właśnie w Kigali, stolicy tego państwa. I bardzo dobrze się stało...:)

Teraz, po doświadczeniach w Sudanie, wydaje mi się, że większego piekła w Afryce się nie znajdzie. Pewnie się mylę, ale z pewnością do "piekielnych państw" nie można zaliczyć Rwandy, uchodzącej w tym rejonie za jedno z najbezpieczniejszych w Afryce.

Rzeczywiście, ludzię są przemili, a okolice przepiękne (Rwanda jest nazwana państwem miliona wzgórz, gdyż jest na nich rozłożona). Bez strachu można wyjść wieczorem, ulice są WYASFALTOWANE I RÓWNE(!!!) - żadko spotykana osobliwość w Afryce - a wszystko do tego zadbane i uporządkowane. Nie zdarzyło mi się jeszcze zobaczyć góry śmieci, jakie na codzień spotykałam w Jubie. Mieszkam w apartamentowcu z CIEPŁĄ WODĄ i PRĄDEM, do którego nie potrzebny jest generator. A o sprycie tutejszych świadczy prąd kupowany tak jak doładowania do telefonów: "Dzień dobry, poproszę proądu za 2000 franków" :)

Zła sława Rwandy w historii świata sprawia, że to państwo dalekie jest od wyobrażeń europejskich. Ludobójstwo, które bez wątpienia miało tutaj miejsce, czego przykre dowody są zamieszczone w Memoriale Ludobójstwa (czy jak to się po polsku mówi:P). Ale spowodowane było podziałem rasowym wprowadzonym przez białych kolonizatorów. Do tej pory Rwandyjczycy walczą ze skutkami wymordowania 2 mln ludzi. Przykre to bardzo. Teraz słowa Tutsi i Hutu są niemalże zakazane, a nad każdą rodziną wisi bardzo przykra historia albo straty bliskich w rzeźniczych warunkach albo morderstw sąsiadów w okrutny sposób.

W każdym razie, chciałabym prosić, aby wszyscy czytający bloga wybili sobie z głowy stereotyp Rwandy. Przepiękne i przemiłe panstwo z duszą...

P.S. i mają supermarkety! i chodniki!!! ;)
Locations of visitors to this page