Ola in Big City

You only live once, but if you do it right, once is enough.

czwartek, 14 czerwca 2007

Chicago American dream

Kurcze, tu jest jak na filmach amerykanskich. Myslalam ze filmy amerykanskie sa tak jak polskie - jedna wielska sciema. No i nie sa, jak sie okazalo. Przedmiescia... rowno przyciete trawniki w calej dzielnicy, dzieci graja w baseball, a w telewizji milion kanalow.

W samolocie strasznie duzo hindusow. Ten siedzacy obok mnie mieszka w chicago od 10 lat. Uwaza ze to najlepsze miejsce na swiecie: jest czysto i jest porzadek. Na codzien zajmuje sie konsultingiem GPS. Ma 26 lat. A poza tym, cala mieszanka ludzi, Polakow wcale nie jest tak duzo jak mowia.

Jestem juz pijana powietrzem i winem wiec mowie wam dobranoc, mimo ze w polsce jest juz rano.

5 komentarzy:

gollumo pisze...

How would you call the Filnstones if they were black?

Ola Floo pisze...

Niggers;]

żaba pisze...

Floryska....zostaw Hindusow :) nie lepiej do Dziwiszewa...??? :) 3maj pion :) i nie jedz muli gdyz sa juz nieswieze :)

flo pisze...

mozesz mi przywiezc jakiegos hindusa:D

Ola Floo pisze...

Moge, ale po co? ten co siedzial obok mnie wyznal mi, ze od dwoch dni sie nie myl i nie zmienial ubrania:P

Locations of visitors to this page