Ola in Big City

You only live once, but if you do it right, once is enough.

wtorek, 18 września 2007

It's raining...

Na południu Korei szaleje tajfun. Jak to dobrze ze nie zastal nas tam. To sie nazywa wyczucie czasu.
Ale za to w Seoulu pada. Miedzy kilka dni deszczu wplata sie co jakis czas słoneczny dzień, a potem znów leje sie z nieba.
Studzienki kanalizacyjne nie dają rady, nie chce sie głowy z poduszko podnosic a ubrania nie chca schnąć.

Ale to nic. Przeciez wiadomo, ze słonce w końcu musi wyjść:] Dlatego kupiłam dziś parasol - biały w niebieskie kropki:]

7 komentarzy:

Unknown pisze...

helllo :)))
a u mnie lato wrocilo. temp ponad 30st, piekne slonce, tyle ze jakos tak smutnawo bywa.... sciskam przeogromnie :****

Ola Floo pisze...

oj tam, do nas tez slonce przyjdzie:]
i prosze mi sie tam nie smucic!

Unknown pisze...

Jak ci moze byc smutno ?
Mi to dopiero smutno bo nie moge przepic trzech nieletnich ale zbliza sie czas rozdzielenia meszczyzn i dziewczynek....

Ola Floo pisze...

No to ja nie wiedzialam ze mnichom bywa smutno z takich błachych powodów...
Wszystko kwestia treningu...:P A czy ja moglabym poznac te nieletnie? I co oznacza czas rozdzielenia? Brzmi groźnie...:]

Unknown pisze...

Co ty gadsz , chcialem Gienka rozbawic
:))

Unknown pisze...

oj Tomek albo brak treningu, albo lata nie te :)))) zebys Ty tak nie mogl, no i co z tego ze sa trzy:))) potrzebujesz posilki??? pozdrawiam Was i bawcie sie dobrze:*

Ola Floo pisze...

No a ja z tego wszytkiego zapomnialam ze blahych pisze sie przez h:P
Gienek, ja mysle ze on potrzebuje wsparcia. Musisz przyjechac i pomoc bo chlopak jeszcze sobie cos zrobi z tego smutku:P No i podsumowujac: i brak treningu i lata nie te:P Wytrenowac - wytrenujemy:] Odmlodzic - tez damy rade:]

Locations of visitors to this page